Czasoprzestrzenie
Czym jest czasoprzestrzeń? Czy zgodnie z teorią Einsteina jest to metafizyczny obszar bytów potencjalnych, który może mieć więcej niż cztery wymiary i w którym to obszarze następuje przemieszczenie aktu poznawalności? Czy też może jest czymś zupełnie innym? A jeśli tak, to czym? Wydawałoby się, że czasoprzestrzeń łatwo wytłumaczyć, że to tylko połączenie słów czas i przestrzeń… Ale czasoprzestrzeń jest bardziej fundamentalna niż sam czas i przestrzeń. Czym jest bowiem przestrzeń? Tym co nas otacza? Ale czy tylko…? Sięgnijmy głębiej – przestrzeń wyrasta poza obszary widziane i wkracza w metafizyczny odbiór rzeczywistości, która ma przecież nieskończenie wiele własności, zmysły ludzkie wspierane przez mózg mierzą tylko nieliczne. Aby odbierać pozostałe nasza percepcja musi zostać poszerzona, gdyż formy postrzegania zmysłowego nie pozwalają w pełni ogarnąć zjawiska zachodzącego w czasoprzestrzeni. I tu wchodzimy w odmienne stany świadomości – marzenia, sny, reminiscencje obrazów i wydarzeń z przeszłości. Dane empiryczne przechowywane w naszej pamięci zostają zapisane czasem w zaskakującej formie. Niejednokrotnie ulegają całkowitemu przemieszaniu względem siebie i względem czasu, w jakim były rejestrowane. Nieskończenie wymiarowym przestrzeniom rzeczywistym odpowiadają, bowiem skończenie wymiarowe reprezentacje umysłowe, w oparciu o cechy obiektów, zmienione przez zmysły. Sam czas trwania to wrażenie skomplikowane – percepcja upływu czasu zależy od procesów uwagi, a sam czas jest wewnętrzną cechą obrazu, ściśle powiązaną z jego kolorem, zapachem, odbiorem… W sytuacjach niekonktrolowanych przez umysł, wywołanych przez różnorodne czynniki zewnętrzne bądź wewnętrzne, w pewnym momencie, interwale, pojawia się tunel czasoprzestrzenny. W tym miejscu zatrzymania czasoprzestrzeni jesteśmy całkowicie nastawieni na odbiór, już nie tylko obserwujemy i doświadczamy, nie tylko patrzymy, ale i czujemy… W tym właśnie miejscu zakrzywienia czasoprzestrzeni zawartość naszego umysłu przechodzi swoisty katharsis. Wszystko co przez lata zbieraliśmy – świadomie bądź nie, ulega przemieszaniu tworząc całkowicie nowe obrazy. Obrazy będące swoistym remiksem otaczających nas aktualnie miejsc, wyobraźni, snów i naszych reminiscencji. Obrazy całkiem nowe, choć złożone ze znanych nam fragmentów. Obrazy nierzeczywiste, pełne zagrożeń i czającego się „czegoś” rodem z dziecięcego świata lęków i radości, dziecięcej wyobraźni… Ale zarazem obrazy, w których gdzieś jest promyk nadziei, wiary w to, co lepsze… Cała przestrzeń kosmiczna, w której żyjemy jest pełna zakrzywień czasoprzestrzeni, tuneli, w których czekają na każdego inne obrazy… To właśnie jest czasoprzestrzeń. Wszystko to tkwi gdzieś tu – w nas samych.



