Migawki natury
Migawki natury, czyli spojrzenie poza to co widać, to moje, dość subiektywne postrzeganie otaczającego mnie świata. Prezentowane fotografie są wycinkami tego co na co dzień pokazuje nam – ludziom, natura, a czego nie dostrzegamy w pędzie życia, zagonieni, z nosem w telefonach lub pochłonięci problemami codzienności.
Jako dorośli chociaż patrzymy, to często nie widzimy. Dorastając gubimy swoje wewnętrzne dziecko. To dziecko, które rzeczywiście patrzy i widzi, entuzjastycznie zachwyca się otoczeniem i ten zachwyt wyraża. Pokazuje nam obrazki na niebie, ziemi czy ścianie, wołając „mamo, tato patrz jaki piękny … !” *wstaw co tyko zechcesz*. Patrzymy odruchowo przed siebie, a tam tego nie ma. Ciągnięci przez małą rączkę w końcu spoglądamy – pod nogi lub w niebo… I niestety często nie rozumiemy co dziecko nam pokazuje, bo to przecież tylko jakieś śmieci, liście, ślady czy chmury.
Zapędzenie dorosłego życia pozabawia nas beztroski patrzenia i cieszenia się tym co widzimy. Wszystko podporządkowujemy czemuś, wszystko musi być potrzebne, przydatne, „wypadające”.
Czy namalowane mrozem chwilowe obrazy są komuś do czegoś potrzebne? Czy ślad buta na piasku z leżącą obok kostką jest wart zauważenia? Dla niektórych tak. Bo jak powiedział Rafiki z Króla Lwa, radząc Timonowi: „Masz widzieć coś poza tym co widać”.
Mam nadzieję, że moje fotografie, przybliżą Ci to, co codziennie mijasz i chociaż patrzysz, to nie dostrzegasz. Może skłonią Cię do zwolnienia, pozwolenia sobie na uważniejsze spojrzenie i cieszenie się tym co widzisz. Może zwolnisz krok i znajdziesz czas na rozejrzenie się wokół siebie. Nawet jako dorosły. Timon zrozumiał. Dostrzegł. Ja też. A Ty?







